[Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

[Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 16, 2014 6:22 pm


Stoi na stacji lokomotywa...
A nawet jedzie. Trochę trzęsie, ale można to potraktować jako dodatkową atrakcję.

***

Stąd.
Zajął miejsce naprzeciw Sofiji. Nie, żeby liczył na porywające widoki za oknem, bo - bądź co bądź - przez Polskę dwa miesiące temu przetoczył się niemiecki Blitzkrieg. Raczej nie zdążyli jeszcze pozbierać i naprawić pozostałości po nim. Stąd miał lepszy widok na kobietę. Jednoznacznie. Wolał obserwować jej ewentualne ruchy.
Reszta to formalność.
- To podobno sprytny naród, a z każdym twoim słowem mam coraz większe wrażenie, że jest jednak niesamowicie głupi - po co chwalić się porażkami, jaki to ma sens? Choćby były nie wiadomo jak chlubne. Porażki bolą, nieważne, jak są przedstawiane. Niemcy sporo o tym wiedzieli.
Uśmiechnął się przy jej ostatnim zdaniu. Brzydko się uśmiechnął.
- Wątpię. Chętnie dopilnuję tego osobiście - rzucił tonem tak lekkim, że mogło to zabrzmieć jeszcze straszniej, niż powinno.
Pociąg wesoło sunął po torach, co jakiś czas podskakując w niesamowicie radosny sposób. Trzęsie. Bardzo. Polacy mogą się mścić na Niemcach poprzez swoje pociągi. I to rzeczywiście jest sprytne, nawet, jeśli niezamierzone.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Wto Wrz 16, 2014 7:58 pm

Spojrzała na niego spod oka.
- A potem tego samego dopilnujesz w związku z Rosją? - uniosła lekko brwi, patrząc znów w okno. - Też sądzę, że ten sojusz długo nie przetrwa. Rozsypie się prędzej czy później. Zbyt się różnimy.
Jego uśmiech jej nie przeraził. Nie wiedziała, na ile może sobie pozwolić teraz, w tej sytuacji, troszkę wszak innej niż wcześniej, w areszcie i na dworcu. Nie liczyła na dużą zmianę i chociaż chętnie poznałaby nowe granice - nie miała jednak zamiaru ich badać.
Nie będzie ryzykować. O, nie. Nie w żyzn`.
- Jak do tej pory to jedyny naród który zdobył Moskwę - założyła nogę na nogę. - Nauczyliśmy się ich nie ignorować.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 16, 2014 8:25 pm

Przez chwilę obserwował przemijający krajobraz, po chwili uznał jednakże tę czynność za monotonną. Przedziału nie było co podziwiać, więc skupił wzrok w bliżej nieokreślonym punkcie. Zaśmiał się cicho. W tym momencie nawet nie przeszkadzało mu to, że zwracała się do niego per "ty". Teraz to nie ma większego znaczenia.
- Rosja to bardzo odległa przyszłość - ale plany wyglądały podobnie, z tego, co wiedział. - Narody, owszem, różnią się diametralnie. Ale jeśli ktoś miałby spytać mnie o organizację państwa... Zastanawiałbym się. Oczywiście, że ma wiele całkowicie odmiennych założeń, ale sam system jest dość podobny.
Urwał. Wypadałoby dodać coś jeszcze.
- W tym wypadku jednak nie chodzi chyba o różnice, a o podobieństwa. Wbrew wszelkiej logice. W końcu, mamy ten sam cel, prawda? - spojrzał na kobietę. - Na świecie, a tym bardziej w Europie, nie ma miejsca na dwa mocarstwa o niesamowicie wysokich aspiracjach pod względem imperializmu.
Jak już powiedział wcześniej, ścierają im się interesy. A to prędzej czy później doprowadzi do wojny pomiędzy Rzeszą a Związkiem Sowieckim. Johann czuł się teraz o wiele swobodniej - nawet on wolałby nie wygłaszać powyższych prawd przy innych Niemcach. Miał jeszcze zbyt wiele wyraźnych celów przed sobą, żeby rozstrzelali go za... Za prawdę.
- Teoretycznie rzecz biorąc, Napoleon też zdobył Moskwę. Spaloną i zniszczoną, ale w niej był - sprostował sucho. - Do tej pory... To dobre określenie. A Polaków rzeczywiście nie można ignorować. Całkiem ładnie poszło im w '20 pod Warszawą.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Wto Wrz 16, 2014 8:47 pm

- Prawda - skinęła głową. - A co do Napoleona: on jej nie zdobył, on w niej był - podkreśliła. - To nie to samo. A co do aspiracji... - zamilkła na chwilę.
Racja, temat był kłopotliwy. Zarówno Rosjanie jak i Niemcy chcieli dominacji, począwszy od Europy, skończywszy zapewne na świecie. Cóż, ZSRR miało dużo lepszy start, władając tak dużą przestrzenią, ale z tego powodu było to trudniejsze do obrony. Tyle kilometrów granic...
Ale poza tym także tysiące kilometrów kwadratowych zimna, którym tylko Rosjanie dadzą radę.
A przynajmniej - miejmy taką nadzieję.
- Racja, cel ten sam... - skinęła głową. - Może to sprowadzić konflikt interesów, ale na razie chyba to nie grozi, prawda? Nasze kraje są sojusznikami. Na razie - podkreśliła.
Bała się co będzie potem. Szczególnie, jeśli trafi do Berlina na dłuższy czas.
Na co marne perspektywy...
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 16, 2014 9:11 pm

Zdobył, nie zdobył, był, nie był... W każdym razie Napoleonowi niewiele brakowało. I dał przyszłym próbującym jakieś podwaliny, sposoby na sukces. Należało je dopracować, odnieść do tych czasów, ale jednak stanowiły już jakiś punkt wyjścia. O ile ktokolwiek weźmie je sobie do serca...
Zarówno Rzesza jak i Związek Radziecki miały swoje słabe oraz mocne strony - ale nie trzeba być wielkim znawcą, żeby stwierdzić coś takiego. Jak Rosja przodowała pod względem ilości - żołnierzy, terytorium, surowców, mogła i sprzętu - tak Rzesza miała jakość. Zarówno, kiedy mówimy o uzbrojeniu, jak i wojsku oraz dowódcach. Nie można posiadać wszystkiego.
Zresztą, Sowieci mieli problem, jeśli chodziło o społeczeństwo. Ukraińcy, Białorusini, a nawet Rosjanie czy teraz także kresowi Polacy - oni w większości nienawidzili Stalina i tego jego komunizmu. Nie wiedzieli, na co stać Niemców. Można było wykorzystać ich potencjał w bardzo korzystny sposób! Pytanie tylko, czy naziści na to pójdą? Niemcy były mniej zróżnicowane pod względem etnicznym, co stanowiło ogromny plus.
- Nawet nie może. Na pewno do niego doprowadzi - powiedział z wielkim przekonaniem. Nie mogło być inaczej. Nie będzie inaczej. - Ja, na razie łączy nas sojusz. Mnie osobiście on śmieszy i wolałbym nawet przymierze z Polakami, ale oni bezczelnie sobie z nami pograli. Teraz będą żałować.
Przy poprzednim zdaniu nadał zabarwieniu głosu nieco smutku. Udawanego.
Spodziewał się, dlaczego Sofija podjęła taki temat.
- Myślę, że na razie nie masz się czym przejmować. Mamy zabezpieczone plecy - przynajmniej teoretycznie - więc Hitler będzie zapewne wolał uderzyć na Zachód, żeby uniknąć ewentualnej wojny na dwa fronty. A potem... Cóż, potem zostaje już tylko Wschód. Stamtąd łatwiej dostać się do Ameryki.
Wiedział, że wybiega myślami w bardzo, bardzo odległą przyszłość.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Wto Wrz 16, 2014 9:32 pm

- Ameryki? - najpierw chciała się uśmiechnąć, ale potem zaczęła nad tym myśleć. Podbić Amerykę? Wielką i potężną? Źle to brzmiało i źle wróżyło. Wszystkim. - Bardzo dalekosiężne plany, Herr Offizier - spojrzała na niego.
Nieco ją uspokoił. Widocznie się rozluźniła, wygodnie wspierając się o oparcie. Przymknęła nieco oczy, patrząc w okno.
Fascynujące. Wyjeżdżała z Rosji ze spokojem. Racja, w powietrzu było już coś czuć, ale nie było to tak wyraźne jak pod koniec sierpnia. Tyle zmian na świecie w ciągu roku...
Westchnęła cicho.
Nie spodziewała się takiego obrotu spraw, gdy przyjechała do Polski. Sądziła że uda jej się żyć tu pewien czas. W spokoju. Jej kraj połamał sobie już zęby w '20 roku, szybko by nie podjęli podobnej próby - rzecz jasna samemu. Nawet nie pomyślała o sojuszu z Rzeszą. Było to takie nierealne. Zawsze naprzeciw. Dziwne. Doprawdy, zaskakujące, że zdecydowano się na takie kroki.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 16, 2014 9:58 pm

Dla niego też brzmiało do abstrakcyjnie. Ameryka... Już żeby się tam dostać trzeba przebyć pół świata. To byłaby inna wojna. Nie taka, w której ścierają się całe armie, miliony żołnierzy na frontach... Charakter wojny dyktuje wiele czynników, w tym na pewno położenie geograficzne.
- Zdaję sobie z tego sprawę. Aber wenn die ganze Welt Deutsche wird... Nie możemy pominąć Ameryki.
Ale Stany Zjednoczone są daleko. I są neutralne. Na razie możemy je zostawić. Europa - tu i teraz.
Nie chciał zastanawiać się nad sensem paktu Ribbentrop - Mołotow, ale wydawał się nadzwyczaj głupi i niestabilny. Chociaż, biorąc pod uwagę, że nie mieli wyjścia... To była jedyna możliwość. Silny sojusznik na wschodzie Europy był konieczny do prowadzenia wojnę przez Niemcy. Nauka płynąca z wielkiej wojny.
Środek kontynentu jest jednak kłopotliwym położeniem.
Uniósł lekko brwi, widząc, jak Rosjanka się rozluźniła. Nie powinna się tak czuć, ale Johann w tym momencie kompletnie nie miał ochoty na zakłócanie jej komfortu psychicznego. Oparł głowę na siedzeniu i zamknął oczy. Nawet dałoby radę się przespać, aczkolwiek nie uważał, by był to dobry pomysł. Kuszący, nawet bardzo, biorąc pod uwagę jego zmęczenie, ale jednak dość... Niebezpieczny.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Sro Wrz 17, 2014 7:23 pm

- Racja. Ale czy myślicie, że Ameryka do tego czasu nie znajdzie jakiejś nie wiem, wielkiej, potężnej broni? - uniosła brwi. - To może być prawdopodobny scenariusz, Herr Offizier.
Spojrzała w okno, myśląc nad swoją sytuacją. Wsunęła ręce do kieszeni.
Jej dłoń natrafiła na skalpel.
Zacisnęła palce na chłodnym metalu. Oto jej przepustka na wolność. Johann przysypiał. Jeżeli zaśnie, wystarczy poderżnąć mu gardło i wysiąść na najbliższym przystanku. Trzeba być tylko cicho i doprowadzić, by Johann zasnął...
Sama ułożyła się wygodnie, jakby to właśnie miała zamiar zrobić. Przymknęła oczy tak, żeby ocieniły je rzęsy i wydawały się zamknięte.
Twój ruch, Johannie.
Nie zawiedź mnie.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Sro Wrz 17, 2014 7:54 pm

Wyprostował się ponownie. Nie może spać.
Zdobyć Amerykę. To brzmi śmiesznie. Abstrakcyjnie. Głupio wręcz! Dobrze, że nie jest żołnierzem. To wszystko zmienia - aktualnie, nie musi się tym przejmować.
- Do tego czasu i my możemy ją znaleźć - mruknął, czując, że powoli, ale tak bardzo powoli, odpływa. Pociąg poniekąd działał usypiająco - kołysał się miarowo raz w lewo, raz w prawo, a monotonię pogłębiał jeszcze obraz za oknem. Prawie się nie zmieniał. Pola nie są porywającym widokiem, w jaki sposób by na nie nie spojrzeć.
Przyjrzał się Sofii. Nie był pewien, jak powinien postąpić. Z jednej strony - wyglądała, jak gdyby miała zamiar zasnąć. Z drugiej... Nie ufał temu. Udawanie tak prozaicznej czynności nie wymaga wielkich zdolności aktorskich...
Ale przecież zdążyłby się obudzić, zanim coś się stanie!
Oparł głowę o ścianę, wracając do podziwiania krajobrazu. Zasypiał raczej mimowolnie, bo ciężko było wytrzymać dwadzieścia siedem godzin na nogach... W dodatku, gdy nic się nie robi. Wtedy chce się spać jeszcze bardziej. Po jakimś czasie raz jeszcze zerknął na kobietę, a następnie sam zamknął oczy. Nie, nie da rady dłużej. A lepiej przespać się teraz, niż potem przysypiać na biurku jakiegoś majora czy innego pułkownika w Berlinie.
Masz szansę, Sofijo. Dasz radę ją wykorzystać?
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Sro Wrz 17, 2014 8:10 pm

Gdy ujechali jeszcze kawałek, Sonja wyprostowała się, otwierając oczy. Patrzyła uważnie na Johanna, wstając powoli. Patrzyła na niego uważnie, podchodząc bliżej i pochylając się nad nim.
Stała tak chwilę, czekając, czy się nie obudzi. Wyjęła skalpel z kieszeni, cały czas patrząc na niego uważnie. Czy nie zauważy jakiegoś drgnięcia?
Nie, Johann był na to zbyt zmęczony.
Uniosła nieco skalpel i przyłożyła go delikatnie do gardła Johanna. Jeden ruch...
Ale musi inaczej stanąć, bo cała będzie we krwi.
Udało się w końcu Soni znaleźć jakąś stabilną pozycję. Nie ułatwiał jej tego fakt leworęczności, a Johann rozłożył się po prawej stronie. Oparła się o siedzenia i odetchnęła głębiej.
A wtedy kochany, piękny, zielono-bladożółty polski pociąg zaczął hamować z tylko sobie właściwą delikatnością rosyjskiej baletnicy - ewentualnie nosorożca szarżującego przez piękną afrykańską sawannę koloru kolorowanego na kolor pampy.
Sonia nie utrzymała równowagi i po prostu runęła na Blankenburga. Tracąc zupełnie szanse na wolność.
Cholera!
Czjort pabieri!
Scheiße!‏
I jeszcze wiele, wiele innych słów których przez szacunek dla języka nie powtórzę.


Ostatnio zmieniony przez Sofija Jurijewna Angelowa dnia Sro Wrz 17, 2014 8:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Sro Wrz 17, 2014 8:31 pm

Nie dość, że pociąg zahamował, to jeszcze ktoś się na nim kładzie. No nie dadzą się przespać. Nie dadzą, do jasnej cholery.
Zaraz... Co? Momentalnie otworzył oczy i nie do końca rozumiejąc zaistniałą sytuację popatrzył na Sofiję. Przyuważył skalpel w jej lewej dłoni.
- Was zum... - zaczął. Nie. Nie odważyłaby się. Niemożliwe.
A jednak. Mógł się spodziewać - ba, spodziewał się. Chciała go zabić, pierdolona suka. Powinien podziękować prowadzącemu za uratowanie życia. I za sposób, w jaki polskie pociągi hamują. No naprawdę. Ten środek transportu, na który jeszcze tak niedawno zawzięcie narzekał, właśnie go ocalił. Takie rzeczy nie zdarzają się codziennie. Johann złapał mocno za jej lewy nadgarstek. Odczuwał pewien dziwny komfort w tym wszystkim. Uśmiechnął się.
- Mogłaś po prostu powiedzieć, że chcesz siedzieć na moich kolanach, zamiast się na mnie rzucać - stwierdził, wolną rękę umieszczając na plecach kobiety. - Wiem, że ciężko znaleźć prawdziwego mężczyznę w Rosji, a co dopiero w Polsce, ale żeby od razu postępować w tak niecywilizowany sposób?
A w tym momencie, Rosjanka ma problem. Kątem oka zauważył, jak jakiś mężczyzna otwiera drzwi przedziału. Szybko jednak wycofał się z powrotem. To miłe z jego strony, że zmienił zdanie.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Sro Wrz 17, 2014 8:50 pm

Palce Johanna, zaciśnięte jak imadło na jej nadgarstku przeważyły i Sofija mimowolnie otworzyła dłoń, wypuszczając skalpel.
Przegrała.
Spojrzała na niego, zaciskając szczęki.
Tylko spróbuj, Szwabie. Spróbuj, a odgryzę ci język.
- Wybacz, Rosjanki już takie są - przymknęła oczy. - Podobno to typowe dla Słowianek. Nie panujemy nad sobą czasami.
Spróbowała się podnieść, wyrwać mu, cokolwiek. Miała przejebane, cholera! Było po prostu zwiać! Skoro pociąg hamował, zdążyłaby wysiąść i biec, iść, cokolwiek! Głupia, głupia, po trzykroć głupia!
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Sro Wrz 17, 2014 9:17 pm

Kiedy skalpel wylądował na sąsiednim siedzeniu, poczuł się jeszcze lepiej. Żeby tak spadł na podłogę. Wtedy byłoby pięknie!
Ale i tak wygrał. Zawsze wygrywał. Nieważne, z kim i na jakich zasadach. Patrząc jej prosto w oczy, mógł zauważyć wiele. Cóż, kara się należy, zdecydowanie. Uznał, że o wiele większą będzie jej psychologiczny, aniżeli fizyczny wymiar. U kobiet było odwrotnie, niż u mężczyzn. Czuł, że Sofia chce się wyrwać - toteż złapał mocniej. I jeszcze przysunął ją bliżej, tak, aby nie zsunęła się z jego kolan. Zresztą, wcześniej było niewygodnie. Dzieliło ich teraz zaledwie parę centymetrów.
- Ale żeby od razu zabijać? - opuścił dłoń znajdującą się na plecach dziewczyny nieco niżej. Nieznacznie, ale jednak. Przy tym, pogłębił uśmiech.
Powinna tego dnia zginąć już co najmniej trzy razy. Trzy pieprzone razy kula powinna rozsadzić jej mózg. Postawił sobie za cel dowiezienie jej do Berlina - i spełni go. Nieważne, czy wioząc ją na sobie, czy obok siebie.
- Już chcesz uciekać? A myślałem, że dopiero zaczęliśmy.
O wiele lepiej wyszłaby na tym wszystkim, gdyby tamci SS-mani towarzyszyli im w podróży. W żaden sposób taka sytuacja nie dałaby rady wówczas powstać. Johannowi było za to wszystko jedno. Wcale nie czuł się teraz źle. Ani trochę.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Czw Wrz 18, 2014 9:32 pm

Syknęła cicho przez zaciśnięte zęby.
Pieprzeni Niemcy i ich pieprzone SS!
- Puść mnie! - syknęła, usiłując się wyszarpnąć. Ręka Johanna paliła - ale paliła nieprzyjemnie. Chciała się podnieść, odsunąć, zejść z niego. Precz! wołała w środku.
- Co niby zaczeliśmy? - warknęła cicho.
Lepiej, żeby Johann niczego nie próbował. Wie, co się stało ostatnim razem - jeśli dowierza opowieściom żołnierzy Wehrmachtu zastanowi się, nim tego spróbuje.
Blankenburg może zrobić coś, czego będzie żałował.
I dystans oddzielający ją od skalpela nie ma z tym nic wspólnego.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Czw Wrz 18, 2014 10:06 pm

Wcale nie zamierzał niczego próbować. Nie upadłby tak nisko. A żołnierze, którzy chcieli to zrobić, powinni stanąć przed sądem polowym - gdyby nie stracili życia wcześniej, rzecz jasna. Johann zwyczajnie grał, świetnie się przy tym bawiąc. Nie zamierza doprowadzić tego zbyt daleko. Nawet nie ma takiej opcji. Jeszcze żeby była Polką - to by się może zastanawiał. Ale tak... Nie.
Uniósł lekko brwi.
- Wydawanie mi rozkazów jest w twojej sytuacji nieco nierozważne - wydawanie mu rozkazów jest nierozważne w każdej sytuacji. Nienawidził tego. Tym bardziej nie puścił nadgarstka kobiety. Poza tym, sama się w to wpakowała. Głupia. Wiele go w życiu spotkało, ale jednak żadna jeszcze nie wpadła na niego nieszczęśliwym trafem, chcąc poderżnąć mu gardło.
Cóż, trzeba być gotowym na nowe sytuacje.
- Nie wiem. Przypominam, że to ty zaczęłaś - wzruszył ramionami na tyle, na ile pozwoliła mu pozycja. - Nie podoba Ci się?
Nadał głosowi barwę rozczarowania. Patrzył na nią spokojnie, póki co nie robiąc nic więcej. Mają czas. Do Berlina jeszcze długa droga.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Pon Wrz 22, 2014 9:39 pm

- Jeżeli wolno mi wyrazić swoją opinię - spojrzała na niego - to jestem tejże sytuacji wyjątkowo nieprzychylna, Herr Offizier - zmrużyła oczy.
Również zdawała sobie sprawę z dystansu, który dzielił ich od jakiegokolwiek celu. I miała zamiar grać i walczyć, na ile to jest możliwe.
Chociażby dożycie do Berlina miało być tańcem na własnym stosie. Dożyje tego - i wyjdzie z opresji.
Cóż, adrenalina dodaje sił. Szczególnie w sytuacjach podbramkowych i kłopotliwych.
Wygięła się lekko, starając odsunąć się od Johanna. Palce zaczynały jej drętwieć.
- Czy moglibyście puścić moją dłoń, Herr Offizier? - przymknęła oczy. - Ładnie proszę. Mogę potrzebować jeszcze tej ręki, a w tej chwili bardzo brakuje mi krwi, wstrzymywanej przez was uścisk - zamilkła. - Bardzo proszę - dodała jeszcze.
Sofi, Sofi, w coś ty się wpakowała, mała, biedna Sofi?
Sonia trzymała przy piersi prawą dłoń, z której ciekła krew. Chlipała cichutko, gdy matka do niej podeszła. Jej dłoń była przestrzelona w nadgarstku.
- Chodź, Sofi... Chodź do lekarza...

Nie zamierzała pozwolić uszkodzić sobie drugiej dłoni. Nie po tym, ile walki z bólem kosztowało ją przywrócenie pełnej sprawności palców. Do tej pory czuła ból w niektórych konfiguracjach. Znała wszystkie skutki niedotlenienia i nie miała zamiaru się na nie narażać, a martwił ją już powoli wygląd dłoni. Jeszcze nie zaczęła sinieć...
Jeszcze.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Pon Wrz 22, 2014 10:11 pm

Kobiecie się nie odmawia! Doskonale pamiętał, jak w szkole oficerskiej wpajali zasady postępowania wobec płci przeciwnej. Niewiele z tego wyniósł, w zasadzie nic... Ale nadal potrafił udawać, że jednak się czegoś nauczył.
Na tak ładną prośbę mógł zareagować - puścił nadgarstek Rosjanki, ale i ta dłoń chwilę potem znalazła się na jej plecach. Coś za coś. Proste. To nie tak, że Johannowi na tym zależało - gdzieś te ręce umieścić musiał, a skoro kolana ma zajęte...
- Lepiej? - odpowiedź ma mało istotne znaczenie.
Rosjanie to dziwny naród. Sami nie wiedzą, czego chcą.
- Doszliśmy do nieciekawej sytuacji - stwierdził nagle, zmazując uśmiech z twarzy. Wzrok przez cały czas miał utkwiony w oczach Sofii. - U nas za samo targnięcie się na życie niemieckiego oficera gwarantowana jest kara śmierci. W lepszym przypadku Dachau. Chociaż nie wiem, czy to rzeczywiście lepsza opcja.
Skrzywił się. Za prawie wszystko groził taki wyrok, szczerze mówiąc.
- Masz na koncie dwóch żołnierzy i próbę zabójstwa oficera. Ciężko będzie z tego wybrnąć.
Ni to ostrzeżenie, ni to groźba. Raczej coś pomiędzy. Oczywiście, o tym ostatnim nikt nie musi wiedzieć. Skąd. Lecz w takim wypadku, on też chciałby coś z tego mieć. I tu pojawia się problem.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Wto Wrz 23, 2014 4:24 pm

- Na to wyjdzie - odparła pogodnie. - Miałam dwie okazje zwiać. Ale teraz okazji już nie mam. Skoro już za dwóch żołnierzy mogłam pożegnać się z życiem, to jeśli dojdzie do tego próba zabójstwa... Ha. Rozstrzelanie zaczyna brzmieć przyjemnie.
Wrócił wisielczy humor. Sofija zaczynała już go lubić, przygarnęła go do siebie niczym wysokiego, chudego jak śmierć szczeniaka, chichoczącego cichutko piskliwym, ludzkim głosem. Miał sierść sztywną jak włosy umarłego, oczy ścięte, a na szyi ściemniałą pręgę niczym od obroży...
albo sznura.
Sonia spróbowała się podnieść, a przynajmniej znaleźć stabilniejsze oparcie niż Johann. Wolałaby być tak minimum trzy metry od Johanna, ale na razie nie było możliwości wcielenia tego w życie...
Szkoda.
Bardzo szkoda.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 23, 2014 7:24 pm

Potrzebował zapalić. Dwie rzeczy stały teraz na drodze. Zajęte ręce i świadomość posiadania ostatniego papierosa. Wobec pierwszego argumentu - był gotów puścić Sofiję. Drugi jednak skutecznie go od tego odwodził.
Uśmiech wrócił w jednej ze swoich najmniej przyjemnych postaci. Miała rację. Sprytna, mądra dziewczyna...
- Zapewniam, że rozstrzelanie to rzeczywiście najlepsza opcja, jaka może Cię spotkać - bo mogła też zawisnąć. Albo zostać zagłodzona. Albo zginąć w męczarniach podczas tortur. Albo też spotkać powolną i okrutną śmierć w obozie. W tym świetle rozstrzelanie brzmi jak marzenie, jak sielanka.
Trzymał ją mocno. Bo mógł i mu się tak podobało. Jej powinno być już wszystko jedno.
Johann wrócił myślami do sytuacji we Wrześni. Ciekawe, czy Oskar zdążył poczuć się lepiej. No i... Przemyślał głębiej tamte wydarzenia, ale jedna rzecz nie dawała mu spokoju.
- Zastanawia mnie - podjął, zabierając lewą rękę z jej pleców. Zaczął nią grzebać w prawej kieszeni mundurowej kurtki. - Dlaczego właściwie uratowałaś tamtego szeregowca? Przecież musiałaś zdawać sobie sprawę, że nic na tym nie zyskasz, a jedynie stracisz szansę na ucieczkę.
Przez dłuższą chwilę trzymał dłoń w kieszeni, dobitnie nad czymś myśląc. Wyjął paczkę papierosów i z widocznym niezadowoleniem na nią popatrzył. Pod nosem poleciało jakieś przekleństwo.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Sob Wrz 27, 2014 8:02 pm

- Życie to życie. Jestem lekarzem, staram się pomóc komu mogę - wzruszyła ramionami. - Bądź co bądź, jestem lekarzem. A skoro i socjalistką, każdy człowiek równy, jak wymaga pomocy to trza mu pomóc. Niemiec, nie Niemiec, Rosjanin, nie Rosjanin... Jak ranny tak samo groźny: wcale. To znaczy są przypadki, które potrafią być ranne nawet śmiertelnie i dalej siać kulami na prawo i lewo - dodała zaraz.
Jakoś wewnętrzny szósty zmysł jej podpowiadał, że Johann należałby do takich osób.
Zobaczyła jego gest.
- Wydaje mi się że w mojej torbie szlajała się gdzieś paczka tytoniu... - powiedziała cicho, patrząc w okno.
Ha, ciekawe, co zobaczy po przekroczeniu "granicy" Niemiec. Szklane domy?
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Sob Wrz 27, 2014 10:04 pm

Słuchał jej przez cały czas, ale wzrok znad paczki podniósł dopiero po usłyszeniu słowa "tytoń". Hm, nie widziało mu się, aby Rosjanka zaczęła teraz grzebać w swojej torbie. Ostatecznie - nie wiedział, jakie rzeczy tam trzymała, co uznał za błąd ze swojej strony. To mogła być prowokacja. A on i tak nie miał ze sobą nic, by z tego tytoniu zrobić pełnoprawne papierosy. Z powrotem spojrzał w dół i po chwili wsadził do ust ostatnią sztukę. Wyciągnięcie zapalniczki i zapalenie zajęło sekundy. Lata ćwiczeń dają niesamowitą wprawę. Teraz to już rutyna.
Nie zamierzał komentować wypowiedzi o równości wszystkich ludzi. Rozmowa o ideologii i polityce przestała go bawić jakiś czas temu. Równość nie istnieje i nie ma szans istnieć. Johann nie dopuszczał do siebie nawet samego słowa.
Zaciągnął się, oparł głowę o siedzenie i zamknął oczy. Czuł, że niewielka dawka adrenaliny (o ile można było w ogóle o niej mówić) ulatniała się z każdą minutą. Nadal był zmęczony. Nie planował jednak znowu zasypiać. Szczęście nie uśmiecha się dwa razy tego samego dnia. Nigdy.
- Powiedz mi - podniósł powieki, spoglądając na nią z niejakim zainteresowaniem. Dym wypuszczony z ust powędrował wprost na kobietę. - Jak bardzo szkodliwy jest tytoń?
Wcześniej jakoś nie miał okazji tego zweryfikować. A każdy temat do rozmowy jest dobry. Nawet ten najbardziej bezsensowny.
Szklane domy? Cóż, nie... Nie. Ale Sofija może być pewna, że naogląda się dużej liczby swastyk. Szczególnie już w Berlinie.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Nie Wrz 28, 2014 10:24 pm

Ha. W końcu jakieś pytanie do lekarza.
- W zasadzie bardzo - powiedziała po namyśle. - Poza uzależnieniem jest jeszcze całe mnóstwo szkodliwych substancji, od smół począwszy - spojrzała na niego spod oka. - No, i niektórzy twierdzą, że może mieć związek z rakiem.
Sonia nie mogła wiedzieć tego na pewno - udowodniono to dopiero w latach 50. XX wieku, co nie zmienia faktu że inne składniki... tlenki węgla, nikiel, arsen, polon, tlenki azotu, formaldehyd, amoniak, cyjanowodór... Chemik złapałby się za głowę i jęczał, a to tylko mniej skomplikowane z ich składu...
- Palenie skraca życie. O jakieś dziesięć lat - dodała. - Chociaż to zależy od ilości wypalanych papierosów. U kogoś, kto pali jak wy, Herr Offizier, sądzę że mogłoby to sięgać nawet 20 lat - dodała po chwili.
Ciekawa była jak zareaguje. Johann nie wyglądał na jednego z tych, którzy gładko odeszli by od papierosów. To był już głęboki etap uzależnienia.
Mózg mu pływał w dymie i nie widział w tym nic złego.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Pon Wrz 29, 2014 4:48 pm

Jej słowa nie zrobiły na nim najmniejszego wrażenia. Żaden mięsień jego twarzy nie drgnął. Nic. Null. Johann nie był z tych, którzy przejmują się zaleceniami dotyczącymi zdrowia. Czuł się świetnie, paląc papierosy! To uspokaja. Poza tym, niedopałek można wykorzystać jako narzędzie tortur. A że szkodzą, że skracają życie...
Nie wierzył, aby ktoś taki jak on, Johann Blankenburg, niemalże nieśmiertelny, mógł zginąć wcześniej z powodu tytoniu. Śmierć otaczała go każdego dnia i nigdy nie wadziła. Była jakimś rodzajem dziwnego kompana, który - choć obojętny - dał się lubić. Oczywiście, jeśli nie upodobała sobie wzięcia jego osoby w swoje objęcia.
Nie odzywał się przez dłuższy czas, uwagę skupiając wyłącznie na paleniu. Musiał nacieszyć się ostatnią sztuką, jaką posiadał przy sobie. Ale do Poznania nie jest daleko. Przecież tam może kupić jakieś papierosy.
- To nie jest uzależnienie - stwierdził, chociaż Sofija nic o tym nie wspominała. - Umiem wytrzymać bez nich. Nie jestem zirytowany, gdy ich nie mam.
Przerwał, aby pociągnąć.
- Po prostu je lubię.
Ot tak. Jeśli przeżyje tę wojnę, to może skończy palić. Zacznie wierzyć w Boga. Stanie się lepszym człowiekiem.
Śmiech na sali...
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Sro Paź 01, 2014 6:03 pm

Nie, oczywiście Sofija nie brała nawet pod uwagę, że jej słowa w jakikolwiek sposób wpłyną na Johanna.
Miała inne zdanie na temat uzależnienia Johanna. Każdy twierdzi, że jest w stanie odstawić, w każdej chwili, o, nawet teraz. Palę bo chcę i tyle. Po prostu. Chcę teraz zapalić to palę, to wszystko.
Do żadnego z nich wtedy nie trafia, że to jest złe, odbijają się od nich argumenty dotyczące negatywnych skutków, generalnie - nikt ich nie odciągnie od palenia. Ach, uroczy ludzie, chodząca słodycz.
Sonia nigdy nie paliła. Kiedyś robiło jej się niedobrze na zapach dymu, potem się przyzwyczaiła do niego. Bycie biernym palaczem jest dużo bardziej szkodliwe, ale na lekarce nie robiło to specjalnego wrażenia.
- Rozumiem. W Poznaniu będziecie mogli na pewno jakieś kupić - wzruszyła lekko ramionami.
W tej chwili zupełnie przestała się przejmować swoim położeniem. Mniejsza o wszystko. Idzie się przyzwyczaić do każdego stanu. Nawet najdziwniejszego.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Johann Blankenburg on Sro Paź 01, 2014 6:58 pm

Johann z kolei zaczynał się czuć coraz gorzej ze świadomością tego, że kobieta siedzi mu na kolanach, a on nie może - czy raczej nie chce - tego wykorzystać. No bo jakby nie patrzeć... Ach, cholera, wiadomo o co chodzi! Irytujące uczucie. Z jednej strony, kazałby jej teraz zejść. Z drugiej... Huh, cóż.
Palił powoli, ze spokojem patrząc w okno. Polska miała całkiem ładne ziemie, a jej zachód wcale nie był taki zacofany. W końcu jeszcze niedawno te tereny należały do Niemiec. I teraz wróciły do prawowitego właściciela. Sprawiedliwie. Chociaż ludzie tutaj chyba uważali inaczej. Jak wszyscy Polacy, zresztą. Sprawiedliwość jest niesamowicie względnym pojęciem. Wszystko zależy od punktu widzenia.
Zabrał drugą rękę z pleców Sofii. Wcześniej jednak zjechał nią niżej - i na tyle, na ile pozwalała pozycja Rosjanki - przejechał dłonią po znajdującym się z tyłu miejscu, w którym jego palce znaleźć się nie powinny. Na tyle mógł sobie pozwolić, zdecydowanie.  
- Zejdź - tak, tak będzie lepiej. Znajdzie jakąś lepszą dziewczynkę w wolnej chwili. Może nawet z Polski. To nie byłoby głupie, jak się zastanowić. - Źle to wygląda i powoli mnie już denerwuje.
Pociąg mógłby jechać szybciej.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Kolej] Przejazd Września - Poznań - Berlin

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach