[Września] Areszt

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 09, 2014 2:03 pm

Z początku bez specjalnego zainteresowania przyglądał się operacji. Potem jednak większą uwagę zaczął zwracać na otoczenie. Zaciągnął się, po czym wypuścił dym z ust. To niesamowite, jak tętniące życiem miasto w ciągu tak krótkiego czasu może zmienić się w niemalże wymarłe. Ulice były prawie puste, czasem tylko wśród zabudowań przemknęła jakaś pochylona postać. Niedawno zaczął się listopad, ale dzień był ciepły i słoneczny jak na ten miesiąc. Tym bardziej ktoś powinien tu być. Ludzie się boją. To naturalne. Aczkolwiek, ci tutaj powinni zdążyć się przyzwyczaić do Niemców.  Miejscowość była całkiem ładna. Ciężko mu było jednak ocenić architekturę tutejszych zabudowań, bo na tym temacie kompletnie się nie znał.
Co jakiś czas powietrze przeszywał powiew chłodnego, jesiennego wiatru. Winter is coming. Był mocno odczuwalny, gdyż znacząco i gwałtownie zmieniał temperaturę wokoło.
Ponownie przeniósł wzrok na Sofiję i Oskara. A więc wychodzimy z marnym bilansem - żadnego martwego. Po twarzy oficera przebiegł lekki grymas, ukazujący zapewne rozczarowanie mężczyzny. Liczył na lepszą statystykę.
W milczeniu wysłuchał słów Rosjanki. Kazał żołnierzom przenieść rannego do szpitala i zaczął zastanawiać się, co powinien teraz zrobić. Po prawdzie, miał dwa wyjścia. Jedno było bardzo proste, drugie wymagało więcej zaangażowania. Sam nie wiedział, które będzie lepsze.
- Ciekawi mnie - zaczął, ponownie sięgając po pistolet - czy byłabyś w stanie zszyć samą siebie.
Przystawił lufę do jej potylicy, mocno przyciskając ją do skóry. Uśmiech powrócił.
- Chociaż i tak nie będzie czego zbierać - wolną ręką wyrzucił wypalonego papierosa. - Powiedzmy, że odpokutowałaś jedno istnienie, ale i tak zostaje nam jeszcze jedno. Niewiele to zmieniło.
W końcu Johann nie powiedział, że jeśli uratuje Oskara, to ją wypuści czy daruje życie. A chciał mieć chociaż jednego trupa - bo jeden jest lepszy, niż żaden.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Wto Wrz 09, 2014 2:21 pm

Dotyk zimnego metalu na karku sprawił, że znieruchomiała, obracając kulę w palcach.
Jeżeli usłyszy cichutki chrzęst cyngla nic Johanna nie uratuje. Johanna - bo w takich wypadkach przestaje nad sobą panować. Milisekundy pomiędzy pociągnięciem za cyngiel wystarczą jej, żeby się uchylić, ale nie jemu, by zareagować. SS-man nawet nie zdążyłby jęknąć, gdyby Sofija wykręciła mu rękę i przystawiła jego własnego Browninga do jego skroni. Albo, z większą chęcią, wepchnęła mu lufę w niewyparzoną mordę.
I rzecz jasna pociągnęła za spust.
Cóż, wiedziała że po czymś takim pewnie zginęłaby na miejscu z rąk pozostałych SS-manów. Ale jeżeli ma iść do piekła, to zabierze Blankenburga ze sobą. I tak trafi głębiej niż ona.
Na samo dno kotła dla sukinsynów najgorszej klasy.
- Wolisz gadać czy strzelać? - warknęła cicho.
Miała nadzieję że tym coś zmieni. Albo go sprowokuje (na co nie liczyła), albo... po co się zastanawiać? Zobaczmy, co się stanie.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Oskar Weigand on Wto Wrz 09, 2014 2:57 pm

Kiedy przekładali chłopaka na nosze, ten się przebudził. Skrzywił się lekko. Spojrzał w bok i dostrzegł, jak Johann przykłada pistolet do potylicy Rosjanki. Poczuł, jak go podnoszą na noszach. Westchnął.
-Johannie... Proszę jej nie zabijać. Z...Z pewnością się przyda, czyż nie?-wychrypiał niepewnie.
Miał nadzieje, że mężczyzna go posłucha. No bo należało myśleć logicznie... Mogła po prostu uciec, a zamiast tego, uratowała go. Był jej wdzięczny. Spojrzał na kobietę z wdzięcznością. Potem po prostu go wyprowadzili na noszach do szpitala. Odetchnął i zamknął oczy.
avatar
Oskar Weigand

Liczba postów : 12
Data dołączenia : 11/05/2014
Skąd : Hamburg, Niemcy.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 09, 2014 4:46 pm

Zaśmiał się pod nosem. Johann nie lubił zbyt szybko załatwiać takich spraw. Wtedy sprawiają mniej satysfakcji.
- Uwielbiam jedno i drugie - rzucił. Już miał nacisnąć spust, gdy dotarły do niego słowa Oskara. Normalnie by się nie zawahał, nie po raz pierwszy w życiu zdarzała mu się taka sytuacja. Wywrócił oczyma. W zasadzie, nie musi jej zabijać. Druga opcja wydaje się być ciekawsza.
Kopnął ją mocno w tył kolana, tak, aby upadła. Następnie schował Browninga.
- A tobie nikt nie pozwolił zwracać się do mnie na ty, suko - stwierdził, odchodząc. Musiała znać swoje miejsce. Splótł ręce za plecami i skinął w stronę SS-manów. Głową wskazał Sofiję. Gdy ją podnieśli, podszedł z powrotem, zatrzymując swoją twarz kilka centymetrów przed jej twarzą.
- Pojedziemy na wycieczkę, co ty na to?
Wyszczerzył zęby.
- Nie, żeby twoje zdanie miało jakiekolwiek znaczenie - sprostował po chwili. Może trochę zbyt nachalnie wpatrywał się w oczy kobiety. - Całkiem ładne są, wiesz?
Czasami sam siebie nie rozumiał.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Wto Wrz 09, 2014 6:20 pm

Spojrzała na niego. Wzrok miała beznamiętny. Zupełnie, jakby patrzył w lustro. Z trudem się opanowała żeby nie splunąć mu w twarz, ale dalej oczy miała zimne. Nie chciała dać mu satysfakcji albo pretekstu.
Dobrze że schowała skalpel, zanim Johann coś zauważył. Przydałoby cię coś mieć, chociaż raczej marne szanse skorzystania z tejże broni.
A mogła iść na psychologię...
Teraz by się przydało. Ale nie, wolała jednak medycynę.
Nie odpowiedziała na zaczepkę, co to, to nie. Nie miała zamiaru dać się wciągnąć. Nie opanowała języka, ale osiągnęła przynajmniej efekt, na który liczyła, chociaż naprawdę nie miała najmniejszego pojęcia, czemu Johann nie strzelił.
Bo chyba prośba szeregowca nie mogła dla niego znaczyć aż tyle.
Jeżeli dożyję jutrzejszego dnia z tym sukinsynem, naprawdę poprawię swoje zachowanie. I może nawet zacznę w coś wierzyć - obiecała sobie.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 09, 2014 8:44 pm

Kobiety to dziwne stworzenia. Nigdy nie wiadomo, czego chcą, bo chyba nawet one same tego nie wiedzą. Można być dla nich miłym i nie uzyskać nic. Można być też skończonym chamem i przez to osiągnąć o wiele więcej. Ale Sofija nie była z tego rodzaju i Johann uznał, że więcej odniósł na samym początku spotkania, gdy udawał kulturalnego człowieka. Nieistotny był fakt, że jego sukces dotyczył koloru ścian...
Odsunął się od niej i z niesamowitym zaangażowaniem zaczął podziwiać niebo.
- Czyżbyś straciła ochotę na rozmowę ze mną? - Zapytał z wyrzutem. - Zrobiłem coś nie tak?
Nietrudno było zauważyć ogromną ilość ironii wypływającą z każdego zdania porucznika.
- Może powinienem podarować Ci kwiaty w ramach przeprosin? - ponownie spojrzał na Rosjankę, unosząc lekko brwi.
Nie lubił tych momentów, gdy musiał prowadzić monolog. Nudziło go to. O wiele bardziej pasowała mu rozmowa, w której obie strony używają języka. A skoro wolała bawić w głupawe gierki - niech jej będzie! Niemiec mógł tak godzinami i wielkiego problemu nie stanowiło uświadomienie sobie tego faktu. Raz jeszcze zwrócił wzrok błękitnych oczu w kierunku bezkresnych przestworzy.
I nie, Sofijo - Johannowi niepotrzebny psycholog. Tutaj nie pomógłby już nawet psychiatra.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Wto Wrz 09, 2014 9:02 pm

Skoro Johann postanowił grać jak w kiepskich komediach, postanowiła odpowiedzieć tak samo.
- Domyślcie się, proszę, Herr Offizier - powiedziała słodziutkim głosem. Jej głos po prostu ociekał lukrem, mniejsza, że gdyby Johann spróbował tego lukru okazałby się gorzki. Bardzo gorzki.
A gorycz to smak większości trucizn.
Uczucia Sofii do Johanna zaczynały przybierać na sile. Robiły się już bardzo gorące i Sonia zastanawiała się, czy jeśli będzie tak dalej to czy nie rzuci mu się na szyję.
Najlepiej ze skalpelem w garści, w dodatku spychając go z mostu i pod pociąg.
Ale niemiecki - znała polską kolej i sądziła, że zrzucenie porucznika pod polski pociąg mogłoby się skończyć pozarastaniem się wszystkich ran wynikłych ze spadku z rzeczonej wysokości i pozbieraniu się Johanna na tyle, że zszedłby z jakichkolwiek torów.
Sofija jednak postanowiła powstrzymać swoje gwałtownie uczucia. Chciała podjąć rozmowę z Johannem, najlepiej rozmowę o czymkolwiek, ot taką zwykłą. Po prostu, żeby mu nie przyłożyć.
Pięścią w tchawicę.
Ewentualnie kolanem w krocze.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 09, 2014 9:30 pm

Domyśl się problemem mężczyzn od lat 30. XX wieku.
Sofia miała niesamowite szczęście, że Johann nie opanował umiejętności czytania w myślach. Cóż, szkolenia oficerów SD niestety nie obejmowały tej jakże przydatnej zdolności. Chociaż, wtedy byłoby zbyt prosto - po co jakiekolwiek przesłuchania, kiedy można zwyczajnie przejrzeć myśli drugiej osoby?
- Moje kompetencje zawodowe nie obejmują tak skomplikowanych czynności - stwierdził, już bardziej obojętnym tonem.
Chyba jednak wolał rozmowy z mężczyznami. Były prostsze. A nawet, jak z początku nie chcieli mówić - to w końcu i tak zaczynali. Nieco znudzonym spojrzeniem popatrzył po twarzach SS-manów trzymających kobietę.
- Zaczynasz mnie powoli męczyć - zrobił kilka kroków w jedną stronę, potem w drugą, aż w końcu znalazł się w punkcie wyjścia, tym razem przodem do Rosjanki. - I co my z tym zrobimy?
Rzucił wzrokiem na zegarek.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Wto Wrz 09, 2014 9:41 pm

- Nie wiem, obawiam się że brak mi kompetencji by odpowiedzieć na tak trudne pytanie - chciała wzruszyć ramionami, ale niezbyt to wyszło przy trzymających ją mężczyznach. - A zrozumcie, Herr Ofizier - w jej ustach zaczynało brzmieć to jak "skurwysynie" - że kobieta czuje się niekomfortowo w sytuacji, w której ktoś przystawia jej broń do głowy - powiedziała swobodnie, nieco beznamiętnie.
Jeżeli tak miała wyglądać ich współpraca konieczna, zapowiadał się trudny okres. Przynajmniej chwilowo nie groził jej bronią, Sonia uznała to za miłą odmianę.
Zastanawiała się z uporem, o jakiej wycieczce mówił Johann. Nie podobało jej się to, ale wybór miała żaden, musiała robić to, co Blankenburg sobie zażyczy. Była to wielce irytująca i nieprzyjemna perspektywa, ale w tej chwili jedyna, jaką miała. Szkoda.
Wolała bardziej fascynujące widoki, ale cóż, jak się nie ma co się lubi...
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Wto Wrz 09, 2014 10:12 pm

Odnosił wrażenie, że celem Sofiji jest w tej chwili zdenerwowanie go. Rzeczywiście, może zaczynał się irytować, ale nie po to pracował tyle lat nad opanowaniem, by teraz dać się wyprowadzić z równowagi jakiejś rosyjskiej szmacie.
Westchnął i pokręcił głową z dezaprobatą. Jej ton był daleki od tego, jakiego oficer oczekiwał.
- Och, doprawdy? Widać nie znam się na kobietach i ich potrzebach - kpiący ton wieki temu wszedł mu w nawyk, całkowite pozbycie się go graniczyło teraz z cudem. A Johann, jako ateista, w cuda nie wierzył.
Spojrzał na SS-mana w stopniu sierżanta. Z tego, co zdążył zauważyć, ten był najwyższy rangą.
- Myślę, że nie ma sensu, by dłużej zwlekać - mruknął bardziej do siebie, niż do mężczyzny. Gestem dłoni rozkazał puścić blondynkę. Po raz kolejny zwrócił się do niej:
- Liczę, że wycieczka bardziej przypadnie Ci do gustu - uśmiechnął się i podszedł do Sofii. Wyciągnął rękę w jej kierunku, dając do zrozumienia, że chce wziąć ją pod ramię. - Chyba, że zmieniłaś zdanie i wolisz iść z lufą przystawioną do pleców. Bo taka opcja też wchodzi w grę.
To mówiąc, skinął na SS-mana z karabinem. Tamten wyszczerzył zęby i uniósł lekko broń, deklarując gotowość do przejęcia inicjatywy.
- Twój wybór.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Sro Wrz 10, 2014 10:20 am

Zanim jeszcze skończył mówić, przyjęła jego rękę
- Wybór ten jest oczywisty, Herr Offizier - powiedziała słodko z uroczym uśmiechem. Bez grama ironii czy jadu!
Szczerze mówiąc, tym gestem zaskoczyła sama siebie. Oczywiście, wolała oszczędzić swoim plecom dotyku z zimnym metalem, ale żeby czynić to w taki sposób?
Doktor Sofija Jurijewna Angelowa zaczynała się robić impulsywna!
Miała nadzieję że to ostatni raz, kiedy tak się zachowała.
Ale cóż, należało być konsekwentnym, więc - chcąc nie chcąc - musiała już iść z Johannem pod rękę.
Z resztą wyrwanie się mu w tej chwili mogłoby się skoczyć nieprzyjemnie - kto wie, może nawet o jedno pociągnięcie cyngla więcej niż do tej pory. Sofija nie zamierzała tego sprawdzać. Zamierzała za to - w miarę możliwości, rzecz jasna - dożyć następnego dnia.
Psychologowie mówią, że trzeba stawiać sobie małe, realistyczne cele.
Hm, ten mały był, ale czy realistyczny?
To się okaże.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Sro Wrz 10, 2014 2:19 pm

Teraz lepiej.
Spodziewał się, że przystanie na jego propozycję. Mniejsze zło to lepsze zło.
Johann opanował do perfekcji wiele zachowań i umiejętności, które z punktu widzenia każdej osoby wyglądały na całkowicie normalne i zrozumiałe. Ba, potrafił być kulturalny i szarmancki, kiedy chciał! Sofija mogła to odnotować teraz, gdy równym, może lekko sprężystym krokiem, prowadził ją w stronę dworca. Jeśli armia czegoś go nauczyła - to było to chodzenie. Wyprostowany, z lekko uniesioną głową i wzrokiem utkwionym gdzieś w linii horyzontu musiał sprawiać dość przyzwoite wrażenie. A nawet bardzo przyzwoite.
Poza tym, miał ładny mundur. To też ogromny plus.
Były takie chwile, w których odkładał narodowosocjalistyczne hasła gdzieś na sam tył swojej głowy. Potrafił myśleć samodzielnie i za mało istotny uważał fakt, że mogło się to źle dla niego skończyć. Nie ulegał większości. Wolał, kiedy to ta większość ulegała jemu.
- Nie mam pojęcia, o której godzinie przyjeżdża pociąg - zaczął, kontynuując wędrówkę. - Domyślam się, iż korzystała już Fräulein z tego środka transportu.
Umyślnie wrócił do oficjalnego tonu i starał się nie ładować wypowiedzi toną ironii oraz kpiny. Ciężkie, ale nie niewykonalne.
- Nawet, jeśli pochodzi panienka z tak zacofanego kraju - dodał po chwili. Nie mógł sobie darować pewnych rzeczy - w końcu nadal był tą samą osobą, niezależnie od aktualnie odstawianego przedstawienia. Farsa, ale przynajmniej dobry z niego aktor.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Sro Wrz 10, 2014 5:11 pm

- Och, Herr Offizier, Rosja nie jest tak zacofanym krajem jak się wydaje - odparła z uśmiechem. - Także mamy pociągi. A nawet samochody. Z resztą, przebyć przestrzeń od Moskwy do Wrześni wozem drabiniastym... cóż, doświadczenie byłoby ciekawe - odpowiedziała.
Tą grę postanowiła podjąć, gdyż zapowiadała się ciekawie. A Johann w tej wersji był dużo bardziej interesujący.
- Czy można wiedzieć gdzie wiedzie nasza droga? - spytała Johanna. Niemiec zaczynał wyglądać jakby miał lepszy humor, co prawdopodobnie zwiastowało lepszy los Rosjanki. A przynajmniej miała na to nadzieję.
Zaczynały jej się podobać perspektywy. Nie wyglądało to tak źle jak mogło.
Przynajmniej na razie.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Sro Wrz 10, 2014 5:44 pm

Nie, Rosja wcale nie jest zacofana. Wcale nie jest biedna, a jej mieszkańcy nie głodują - mają pod dostatkiem kory czy zupy z trawy. I to nie tak, że jej przywódcy sami nie wiedzą, czego chcą - przecież Rosja, a raczej Związek Sowiecki, to wspaniały, cywilizowany kraj, w którym panuje szczęście i dobrobyt! Jak mógł o tym zapomnieć?
- Widzi panienka, jeśli całe życie spędziło się w miejscu tak rozwiniętym i światłym jak Rzesza, to trudno uznać Rosję za kraj niezacofany - uśmiechnął się i zaczął zastanawiać, czy powinien powiedzieć coś więcej. - Sądzę, że nie była Fräulein w Niemczech nigdy przedtem. To dopiero niesamowite państwo, nierówne żadnemu innemu w Europie - ba! - na świecie.
Bo państwo tworzy naród, a naród niemiecki jest najlepszy ze wszystkich, każdy to wie. Pominął więc rzecz tak oczywistą.
- Właśnie do Wielkiej Rzeszy, do stolicy nowego świata. Berlin to piękne miasto, gwarantuję, że się panience spodoba - aczkolwiek, niech Sofija nie liczy na wycieczkę krajoznawczą ani oglądanie zabytków. Chyba, że uznać kwaterę RSHA za placówkę wartą zwiedzania. Niezapomniane wrażenia, o ile w ogóle się stamtąd wychodzi o własnych siłach!
Ale Johann nie musi jej tego mówić. Sama może się tego domyślić, choć po zachowaniu Niemca ciężko było poznać jego zamiary. W tym cały urok.
Dworzec we Wrześni brzydki nie był, ale do cudów także by go nie zaliczył. Wcześniej nie bardzo miał czas, by się mu dokładniej przyjrzeć. Nie wyróżniał się szczególnie na tle innych budynków tego typu.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Sro Wrz 10, 2014 7:05 pm

- Rozumiem to. Nie uważam mojego kraju za cud nad cudami, gwoli ścisłości. A waszego kraju, Herr Offizier, nie widziałam, ma pan rację - przyznała.
Wolała taką zabawę niż maszerowanie z karabinem przy plecach. Było to dużo prostsze logistycznie, chociaż wymagało czujności i przemyślności. Gdyby Sonia była z innego wieku, pomyślałaby: "Ha, ciekawe, jaki pułap punktowy osiągnę, nim wyskoczy mi ekran Game Over!?".
Ale Sofija była jednak z XX wieku, nie XXI, więc nie mogła tak pomyśleć.
Pozostawało usiłować przeżyć z Johannem u boku, co - jak na razie - nie zakrawało na bardzo trudną i skomplikowaną czynność.
Na razie, co Sonię martwiło.
Bo najbliższe perspektywy miała opanowane, ale co dalej? Co Johann zamierza, poza tym, że planuje zabrać ją do Berlina? Bo na spokojną przejażdżkę nie liczyła...
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Sro Wrz 10, 2014 8:47 pm

Nie widzieć Niemiec przez całe życie to jak przegrać wszystko, co przegrać w ogóle można. Johann pominął aspekt narodu, są rzeczy, o których obcokrajowcowi opowiadać nie wypada. Bo obywatele byli... Cóż, nie każdy potrafił spojrzeć na wszystko z sensownej strony i powoli zaczynał głupieć. Przede wszystkim trzeba umieć myśleć.
- A więc ma panienka okazję to nadrobić - stwierdził. Po niedługim czasie stanęli na peronie. Porucznik zastanawiał się, co ile może przejeżdżać tędy jakikolwiek pociąg do Poznania - bo stamtąd o przejazd do Berlina nie będzie trudno. - Nie zapewniam, że zostanie Fräulein ciepło przyjęta, bo cechują nas dość... Specyficzne poglądy, że tak to ujmę. Chociaż ostatnimi czasy zaczęliśmy bardzo kochać Rosjan. Podobno. Dziwne, prawda?
Już dawno powiedział zbyt dużo. Teraz to już nie ma żadnego znaczenia.
- Jak długo jeszcze mamy zamiar ciągnąć tę grę? - po raz pierwszy od rozpoczęcia "spaceru" spojrzał na Sofiję.
Potrafił być cierpliwy, szczególnie, jeśli chodziło o odniesienie wyższego celu. Nierzadko godzinami wyczekiwał i prowadził z ludźmi wyczerpujące rozmowy, te zwykle jednak były urozmaicane przez... Nieważne. Szybko i łatwo się nudził. Nie lubił zbyt długo uderzać w jeden bębenek.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Czw Wrz 11, 2014 1:10 pm

- To od was zależy, Herr Offizier - odpowiedziała, przebiegając wzrokiem po dworcu. - To wy tutaj decydujecie o rozpoczynaniu i kończeniu gier. Tak samo jak i o tym, co się ze mną stanie.
Wyglądało na to że Blankenburg sam chyba trochę nie wie, co z tym zrobić. I Sofija też zaczynała się już gubić w tym wszystkim. Wydarzenia tego dnia toczyły się nieco zbyt szybko. Jeszcze z samego rana siedziała w areszcie. A teraz szła pod rękę z niemieckim oficerem, w dodatku SS-manem.
I weź tu bądź człowieku mądry, co z tym zrobić.
Cała za sytuacja zarówno zaczynała ją bawić, przerażać i męczyć. Jakby grała w szachy.
W bardzo długą i trudną partię, w której stawką było jej życie. Jak na razie dawała sobie radę, ale niedługo przeciwnik może zmienić taktykę. A ona musiała za nią podążać, bo każdy ruch uczyniony przez nią samą mógł skutkować sporymi nieprzyjemnościami, jeśli nie przystawał do taktyki przeciwnika.
A Sonia wyraźnie czuła, że z tym przeciwnikiem nie może wygrać.
Można mieć tylko nadzieję na pat.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Czw Wrz 11, 2014 2:46 pm

Johann takie okoliczności porównywał raczej do gry w karty. Wiedział, że nie ma możliwości, aby przegrał, co było opcją niesamowicie wygodną, na dłuższą metę jednak nużącą. Zawsze był panem sytuacji. Zawsze wszystkie asy należały do niego i zawsze to on rozdawał karty. Przyjemna perspektywa, nie można zaprzeczyć. Aczkolwiek... Lubił wyzwania. Uwielbiał wręcz!
Ale satysfakcję sprawiała mu też uległość kobiety. Hej, jest mężczyzną, ma do tego całkowite prawo.
- Cieszę się, że to rozumiesz - uśmiechnął się. Przeniósł wzrok na tory. - Trzymaj tak dalej, a może nawet uda Ci się przeżyć.
Bo chociaż Blankenburg był znany i miewał rozkazy podpisane przez samego Himmlera, to jednak nadal nie liczył się tak bardzo, jak ci wszyscy ważni ludzie w Berlinie. I tam już nie będzie miał nic go gadania. Teoretycznie.
Porucznik miał już różne sprawy, ale ta była w pewien sposób dziwna. Jakaś Rosjanka, gdzieś na samym zachodzie Polski, zabija dwóch żołnierzy Wehrmachtu. Johann nienawidził Rosjan, ale póki co wolałby się powstrzymać od pozbawiania ich życia. Podobno są sojusznikami. A on nie potrzebuje dodatkowych problemów, nawet, jeśli reprymendy niespecjalnie go obchodziły.
Chciałby się znaleźć już w Niemczech, zostawić Sofiję komuś, kogo za podejmowanie decyzji nie będą sądzili i zająć się ważniejszymi rzeczami. To jest, wrócić do Polski i robić porządki. Chyba, że znowu wymyślą coś innego. Nigdy nie wiadomo. Ten pociąg mógłby się już zjawić... Bo liczył, że jakikolwiek będzie jeszcze jechał. Rzucił do jednego z SS-manów, aby poszedł się czegoś o tym dowiedzieć. Mężczyzna zasalutował i z wyraźnym jawohl ruszył na poszukiwania informacji.
- Jak bardzo podobał Ci się czas spędzony w moim towarzystwie? - Zapytał tym - typowym dla siebie - bezczelnym tonem, nie zwracając jednak spojrzenia w stronę Sofii.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Czw Wrz 11, 2014 4:34 pm

- Był doprawdy uroczy. Szczególnie w momentach, w których nie przystawialiście mi broni do głowy, Herr Offizier - odparła pogodnie, niemal szczerze. Spoważniała po chwili. - Skąd danie mi wyboru, jak mam iść? Jestem przecież więźniem - poprawiła włosy, które opadły jej na twarz.
Miała ochotę wyjaśnić tę sytuację, ale raczej zbytnio też się do tego nie paliła - mogła usłyszeć coś, czego z całą pewnością usłyszeć na chciała. Dlatego chwilowo postanowiła się wstrzymać.
Im dłużej patrzyła na Johanna tym bardziej była pewna, że nie jest typem człowieka, którzy mają "drugie dno". Innymi słowy, Blankenburg w środku był zapewne takim samym kawałem sadyzmu i bezczelności, jak na pierwszy rzut oka.
Sofi nie chciała się zapoznawać bliżej z jego podejściem do kobiet. Taka pobieżna opinia jej naprawdę już wystarczała.
- Po co chcecie mnie zabrać do Berlina? - spytała po dłuższej chwili.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Czw Wrz 11, 2014 5:35 pm

Wzruszył ramionami.
- Nie zastanawiam się nad tym, co robię. Powiedzmy, że ma to pewne znaczenie psychologiczne - stwierdził trochę bez przekonania. - Ludzie inaczej reagują na widok kobiety prowadzonej przez oficera pod rękę, a inaczej na tę poganianą karabinem.
Urwał na chwilę. Jego twarz przybrała wyraz ni to uśmiechu, ni to grymasu.
- Mamy dosyć wrogów. Oni zdążą się jeszcze przekonać, jacy jesteśmy - nie widział sensu w ukrywaniu prawdy. Johann całkowicie akceptował siebie i swoje metody. Nie widział niczego złego w tym, co robił. Inni mogli, ale to już nie jego problem. Nie był prawym ani porządnym człowiekiem, ale to byłoby przecież takie nudne! Sam o tym decydował i ani trochę nie żałował swoich wyborów.
Rzeczywiście, tok rozumowania Sofiji nie był błędny - Blankenburg nie miał drugiego dna. Bynajmniej, nie było mu przykro z tego powodu.
- Mam ważniejsze zajęcia, niż zabawa z jakąś Rosjanką. Niech ktoś inny się zastanawia, czy Cię rozstrzelać, wysłać do Związku Radzieckiego, powiesić czy zamknąć w więzieniu - przerwał nagle. Zaśmiał się pod nosem. - Na to ostatnie bym nie liczył.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Czw Wrz 11, 2014 8:15 pm

- Ja też się już z tym dawno pogodziłam - wzruszyła ramionami. - Obecnie mam jakieś marne nadzieje żeby przeżyć...
Sofi westchnęła cicho. Przysiadła na ławce.
I zaburczało jej w brzuchu.
Ych. Znowu. Nic nie jadła od kilku dni, więc była głodna, nawet bardzo. Ale co miała zrobić? Objęła brzuch rękami i wbiła wzrok w ziemię.
Duszę by oddała za obiad...
...ale tylko za domowe pielmieni.
Za inne rzeczy duszy nie odda.
Oddałaby pieniądze, gdyby jakieś miała, ale nie łudziła się - Niemcy z pewnością zabrali jej wszystkie pieniądze, jakie miała w torbie.
Nie dość, że spłukana, to jeszcze głodna.
- Niemieccy żołnierze zawsze traktują głodowo aresztantów? - mruknęła cicho.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Czw Wrz 11, 2014 9:02 pm

Mężczyzna kątem oka obserwował, jak kobieta siada na ławce. Uznał, że nie ma sensu, by cały czas się jej przyglądać i ponownie począł patrzeć przed siebie. Tak, to dobra chwila, żeby zapalić. Odetchnął głęboko, czując, jak dym wypełnia jego płuca. Idealnie.
Przez pewien czas ignorował jej pytanie, spokojnie delektując się papierosem. Powinna zdążyć się przyzwyczaić do głodowania, w końcu pochodzi z Rosji. A on nie musi się jej tłumaczyć. Sofija nie jest poważaną damą, a oficer nie jest jej eskortą. Miał tylko ją przesłuchać, ewentualnie rozwiązać problem, a teraz byle tylko dowieźć do Berlina. Nie ma w kontrakcie zapewniania jej posiłków, nie zamierzał się więc przejmować narzekaniami.
W ogóle nie ma kontraktu, cholera.
Nie byłby jednak sobą, gdyby nie odpowiedział, toteż po dłuższym czasie, w przerwie pomiędzy bardzo zajmującym paleniem...
- Nie, zazwyczaj częstują ich obiadem składającym się z trzech dań i deseru w postaci tortu - sarknął, wywracając oczyma, czego Sofia dojrzeć nie mogła. - Nie mamy obowiązku karmić zbrodniarzy - oho, Johannie, mocne słowo, brzmiące niesamowicie ironicznie w twoich ustach. - Zależy to wyłącznie od naszej dobrej woli.
Wiatr zniósł wypuszczony przez porucznika dym na Wschód.
- Której, jak widać, nie mamy - dokończył. Uśmiechnął się szyderczo, ale tego też nie była w stanie zobaczyć. - Wydaje mi się, że powinnaś być przyzwyczajona do głodu.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Czw Wrz 11, 2014 9:23 pm

- Wbrew temu, co sądzicie, o, Oświeceni Ludzie z Zachodu - powiedziała zimno - Związek Radziecki jest w stanie wyżywić swoich obywateli - w większych miastach dodała w myśli, o czym Blankenburg wiedzieć nie musiał. - Ale rozumiem, w końcu mój kraj jest taki zacofany! - prychnęła.
Stereotypy są obrzydliwe i tak niesamowicie rzadko trafione, jak to można.
Chyba że dotyczą Niemców. Johannowi brakowało tylko kufla.
Patrzyła dookoła, usiłując nie wdychać dymu. Zapach ten ją odrzucał. Kojarzył się z stęchlizną. Sonia nie miała dobrych wspomnień związanych z papierosami.
Paliła kochana ciotka z Moskwy. Jak smok.
Zwykle trzy paczki dziennie.
- W Niemczech wszyscy tak palą? - uniosła brew, patrząc na niego uważnie.
Jeżeli tak, powietrze musi być czyste jak łza, doprawdy, najpiękniejsze miejsce na świecie.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Johann Blankenburg on Czw Wrz 11, 2014 10:21 pm

Tak, tak. I jeszcze panuje tam demokracja.
- Oczywiście - odrzucił z niesamowicie soczystą ironią. Nie miał ochoty dodawać nic więcej. Wiedział swoje i zdania nie zamierzał zmieniać. A że Związek Radziecki jest w stanie wyżywić swoich obywateli... Hm, zapytajmy o zdanie Ukraińców!
Johann wcale nie był stereotypowym Niemcem. Od niego dzieliło go naprawdę dużo cech i zachowań. Sofija widać za słabo zdążyła go poznać.
Pozwalała sobie na trochę zbyt wiele. Na razie postanowił to ignorować. Na razie.
Papierosy były mu wręcz niezbędne do egzystencji. Wcześniej z pewną konsternacją zauważył, że będzie musiał w niedalekim czasie zaopatrzyć się w nową paczkę. Ale to nie znaczy, że... Huh, odważna teza.
- A czy w Rosji wszyscy piją na umór? - Odpowiedział pytaniem na pytanie. Były siebie warte. Blankenburg nie był głupi. Doskonale wiedział, że obraz wiecznie spitego Rosjanina, kradnącego wszystko i gwałcącego każdą przedstawicielkę płci przeciwnej, to tylko obraz utrwalany przez propagandę. Sonia powinna zdawać sobie sprawę, że porucznik jedno mówi, a drugie myśli.
- Przynieś jej coś do jedzenia - rzucił od niechcenia do kolejnego z SS-manów. Nie to, że się zlitował, skąd. Nie było żadnego współczucia, toteż nie miał się także jak litować...
Z niezadowoleniem stwierdził, że mężczyzna wysłany w celu znalezienia informacji o pociągach nadal nie wrócił. Po jakimś czasie pojawił się za to człowiek wysłany po prowiant. Na posiłek składał się kawałek chleba, kiełbasy i blaszany kubek wody.
- Zadowolona? - On nie był. Kończył właśnie przedostatniego papierosa, jakiego miał przy sobie.
avatar
Johann Blankenburg
Admin

Narodowość : Niemiec, a jakże!
Liczba postów : 57
Data dołączenia : 02/05/2014
Skąd : Z Mordoru. <3

Zobacz profil autora http://parabellum.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sofija Jurijewna Angelowa on Pią Wrz 12, 2014 9:42 am

Skinęła głową. Jedzenie może i żołnierskie, ale zjadliwe. W tej chwili pasowało jej cokolwiek, naprawdę.
- Nie wszyscy, chociaż większość, prawda - powiedziała po zjedzeniu przyniesionego posiłku. Zamilkła na chwilę. - Tak. I dziękuję za jedzenie, Herr Offizier - powiedziała cicho, ale na tyle głośno, by Johann ją usłyszał.
Ciekawe czemu to zrobił? No cóż, Blankenburg pozostanie tajemnicą.
Spojrzała po pozostałych ludziach. W gruncie rzeczy, wiele się od Rosjan nie różnili, w odczuciu Sofiji. W gruncie rzeczy w środku jesteśmy tacy sami - serce, płuca, jelita (no, może z wyjątkiem wątroby). W czaszce mózg, a na kościach mięśnie.
Ciekawe ile wody upłynie, nim to do wszystkich trafi...
A może nie trafi? Kto wie. Czas pokaże.
- Czy wolno mi spytać, po co przyjechaliście do Polski, Herr Offizier? - spojrzała na Johanna.
avatar
Sofija Jurijewna Angelowa

Narodowość : Rassija!
Liczba postów : 40
Data dołączenia : 01/09/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [Września] Areszt

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach